Dowód matematyczny: każdy system ma dziury

13

Moi koledzy często proszą mnie o pomoc z liczbami. Myślą, że znam się na matematyce. Ironią jest to, że strasznie słabo liczę w głowie.

Ludzie często błędnie rozumieją matematykę. Myślą, że robi w głowie szybkie dodawanie i odejmowanie, kiedy kupujesz kawę. Nie. Prawdziwa matematyka to struktura światów.

Mit Fundacji

Wszystko zaczyna się od zasad. Aksjomat. Podstawowe prawdy, które akceptujesz, aby gra mogła się rozpocząć. Na tym fundamencie budujesz wszystko inne: zbiory stają się liczbami, liczby stają się funkcjami, a funkcje przekształcają się w geometrię. Wszystko to opiera się na tym samym początkowym piętrze.

Matematycy przez długi czas prowadzili niebezpieczną grę w równowagę. Chcieli użyć jak najmniejszej liczby zasad, ale wciąż wystarczających do opisania współczesnego wszechświata. A te zasady musiały wydawać się poprawne. Intuicyjnie zrozumiałe. Podobnie jak stwierdzenie „istnieje pusty zbiór”. To po prostu ma sens.

W XX wieku wszyscy zgodzili się co do systemu ZFC. Teoria mnogości Zermelo-Frenkla z aksjomatem wyboru. Dziewięć zasad. Wszystko. To był fundament.

A przynajmniej tak myśleli.

Gödel niszczy wszystko

Matematycy uwielbiali swoje podstawy. Marzyli o systemie, który miałby jednocześnie dwie cechy:

  1. Kompletność. Każdą prawdę można udowodnić.
  2. Spójność. Sprzeczności są niedopuszczalne.

Nadchodzi rok 1931. Na scenie – Kurt Gödel. Ma dwadzieścia pięć lat. Zrzuca bombę, która rozbija fundamenty.

Jego pierwsze twierdzenie o niezupełności jest bezlitosne. Stwierdza, że ​​w każdym wystarczająco potężnym i spójnym systemie istnieją stwierdzenia, których nie można udowodnić ani jako prawdziwych, ani fałszywych. Kropka. A potem pojawia się drugie twierdzenie. Jeszcze gorzej. System nie jest w stanie udowodnić swojej własnej spójności.

Brzmi to oczywiście akademicko. Logika abstrakcyjna. Koledzy Gödla mieli nadzieję, że to tylko osobliwość. Jakiś teoretyczny błąd, pozbawiony praktycznego znaczenia. Mylili się.

Gödel udowodnił, że pewność ma granicę. Nie możesz wiedzieć wszystkiego, nawet w ramach zasad, które sam stworzyłeś.

Weźmy ten sam system ZFC. Jest pełen stwierdzeń, których nie da się udowodnić. Najbardziej znana jest hipoteza kontinuum. Czy istnieje nieskończoność między liczbami całkowitymi i rzeczywistymi? Nie wiemy. Nigdy nie będziemy w stanie tego udowodnić za pomocą naszych obecnych narzędzi. To pytanie po prostu… wisi w powietrzu.

Nierozwiązany. Nawet nie do rozwiązania.

Więc tak, możesz budować światy na podstawie aksjomatów. Można przejść od prostych zbiorów do złożonej topologii. Ale w konstrukcji są dziury. Wbudowane martwe punkty, w których kryje się prawda, na zawsze poza zasięgiem.

Dlaczego umysł pragnie kompletności, skoro kompletność jest niemożliwa?

Попередня статтяWyciek zbiornika i ewakuacja 40 tysięcy osób w Garden Grove
Наступна статтяMamy goryli wyglądają dokładnie tak jak my