Dostęp do mifepristonu za pośrednictwem telemedycyny wisi na włosku

15

Od kilku napiętych tygodni amerykański wymiar sprawiedliwości odwraca scenariusz dostępu do mifepristonu. Sądy cofają pozwolenie na używanie narkotyku, a następnie je przywracają. Tam i z powrotem. Obecnie pigułka aborcyjna jest nadal dostępna do użytku domowego za pośrednictwem telemedycyny. Na razie.

Lekarze widzą nadchodzącą burzę. Niepewność pozostaje. Eksperci ds. polityki zdrowotnej ostrzegają, że wszelkie przyszłe ograniczenia spowodują coś więcej niż tylko irytację wśród osób chcących przerwać ciążę. To obciąży system opieki zdrowotnej i zaszkodzi pacjentom.

Od 2022 r., po unieważnieniu wyroku Dobbs przeciwko Jansonowi w sprawie Roe przeciwko Wade, siły antyaborcyjne skupiają się na tym leku. Twierdzą, że mifepriston jest niebezpieczny. Dane mówią co innego. Bezwarunkowo.

Lek został po raz pierwszy zatwierdzony w 2000 roku. Stosuje się go w połączeniu z mizoprostolem przez okres do dziesięciu tygodni ciąży. Tejaji Gowda jest ginekologiem w Maryland i pracownikiem Physicians for Reproductive Health.

„To niezwykle bezpieczny lek. Jeden z najlepiej przebadanych w dziedzinie zdrowia reprodukcyjnego” – zauważa.

Obecnie nieco ponad jedna czwarta wszystkich aborcji w Stanach Zjednoczonych przeprowadzana jest przy użyciu mifepristonu podawanego na odległość. Jeśli telemedycyna przestanie istnieć, wybór stanie się trudny. Konsultacje bezpośrednie staną się przeszkodą. Dla niektórych będzie to logistyczny koszmar, dla większości będzie to niedogodność.

Inni pacjenci? Przechodzą na monoterapię mizoprostolem. Tryb używany przed 2000 rokiem. Jest bezpieczny. To działa. Ale niesie ze sobą większe ryzyko w porównaniu z kombinacją dwóch leków.

Ograniczenia w ramach programu REMS miały charakter polityczny i nie dotyczyły kwestii bezpieczeństwa.

Przed pandemią amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) nalegała na osobiste wizyty w celu uzyskania recept na mifepriston. Było to możliwe dzięki programowi Strategii Oceny i Łagodzenia Ryzyka (REMS). REMS zazwyczaj dotyczy niebezpiecznych leków. Nie do tego. Dużo na ten temat wie Amy Friedrich-Karnik z Instytutu Huttmachera. Nazywa stare zasady politycznymi. Nigdy naukowo.

Pandemia zakłóciła dotychczasową rutynę. FDA odstąpiła od wymogu wizyt osobistych. Wprowadziliśmy te zmiany na stałe w 2023 r. Ushma Upadhyat, specjalistka ds. zdrowia publicznego na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco, zaobserwowała te zmiany. Potem je studiowałem.

Śledziła ponad 6000 pacjentów. Wyniki są jasne. 98% nie wymagało żadnego dodatkowego leczenia. Tylko 15 osób (0,25%) doświadczyło poważnych powikłań, takich jak transfuzja krwi lub hospitalizacja. Nie było żadnych zgonów. Telemedycyna działa.

Ale co się stanie bez niej? Niektórzy nie będą mogli dojechać do kliniki. Podróż stanie się niemożliwa. Trzynaście stanów niemal całkowicie zakazało aborcji. Kolejne cztery przerywają zabieg po maksymalnie sześciu tygodniach. Telemedycyna jest często jedyną bezpieczną drogą.

Bez pigułki? Mizoprostol pojawia się na zdjęciu. Rachel Jensen, rezydentka ginekologii w American College of Obstetricians and Gynecologists (ACOG), widzi problem.

Skutki uboczne występują również podczas przyjmowania mizoprostolu. Bez mifepristonu? Będziesz potrzebować większej dawki. Jensen nazywa to nie „standardem opieki”. Gowda zgadza się. Współczesna medycyna idzie do przodu. Byłby to krok wstecz.

Pracownicy służby zdrowia stoją przed nowymi wyzwaniami, ostrzega Upadhyat. Zaktualizują protokoły. Poświęć więcej czasu na edukację pacjentów. Więcej pacjentów będzie odwiedzać oddziały pilne lub oddziały ratunkowe. Tylko żeby sprawdzić czy krwawienie jest “normalne”.

Strach jest prawdziwy. Upadhyat widzi, że lekarze zachowują się zbyt ostrożnie. Chociaż nic nie zostało jeszcze wprowadzone w życie. Nagłówki robią swoje.

Eksperci wiedzą, że to nie koniec. Swoją ocenę przedstawi Sąd Najwyższy. Prędzej czy później. Mary Ziegler jest profesorem prawa na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis. Studiuje historię polityki aborcyjnej. Według niej proces jest nieunikniony.

FDA analizuje również kwestie bezpieczeństwa. Eksperci obawiają się, że decyzje będą podejmowane w oparciu o pseudonaukę. Uznanie pigułki za niebezpieczną. Na banalnej podstawie.

Ginekolodzy reagują na bariery. Dostosowują się.

„Przyzwyczailiśmy się do stawiania czoła tym przeszkodom. I jesteśmy gotowi zrobić to, co konieczne. Aby zaopiekować się naszymi pacjentami” – mówi Jenson bez mrugnięcia okiem.

Gowda dodaje jedną linię. Ludzie zawsze znajdą sposób. O opiekę aborcyjną. I lekarze. Zawsze jesteśmy tutaj, aby Ci pomóc.

To nie kończy się hukiem. To się przeciąga. Przez sądy. Do poczekalni. Następne rozwiązanie już wisi w powietrzu.

Попередня статтяMamy goryli wyglądają dokładnie tak jak my
Наступна статтяNie jesteśmy zepsuci. System jest uszkodzony