Dlaczego podejścia do regulowania sztucznej inteligencji w szkołach nie działają

21

Szkoły spieszą się z opracowywaniem polityk dotyczących sztucznej inteligencji. Opanowuje ich panika. Piszą zasady.

Ale czy to na pewno właściwy pierwszy krok?

Być może nie.

W tym odcinku podcastu ominiemy biurokrację. Aletha Margolis, dyrektor Centrum Inspirowanego Nauczania, twierdzi, że podręcznik nie jest rozwiązaniem. Odpowiedzią będzie rozmowa. Prawdziwa rozmowa.

Następnie do dyskusji przyłącza się redaktor naczelna EdSurge, Sarah McKibben. Nie przemawia z wysokości wieży akademickiej. Opowiada o tym, co dzieje się na jej kuchennym stole. Dwoje jej dzieci z gimnazjum korzysta ze sztucznej inteligencji tutaj, w salonie. Bez ozdób. Szczerze mówiąc.

Prawdziwy postęp zaczyna się od rozmowy, a nie od zasad

Liczby nie kłamią

Dane tworzą mylący obraz.

Ankieta RAND wykazała, że ​​tylko około jedna trzecia uczniów twierdzi, że ich szkoła posiada rzeczywistą, ogólnoszkolną politykę dotyczącą sztucznej inteligencji. Reszta systemu jest w chaosie. Aleta przekonuje, że dyrektywy z góry nie sprawdzają się. Jeśli napiszesz zasady bez udziału uczniów, zostaną one złamane. Ale współtworzenie wytycznych działa.

Nauczyciele też są zestresowani.

NPR i Ipsos przeprowadziły niedawno ankietę wśród nauczycieli. Pięćdziesiąt cztery procent stwierdziło, że sztuczna inteligencja utrudnia nauczanie krytycznego myślenia. Mniej więcej trzy czwarte respondentów uważa, że ​​wpływ tej technologii przewyższy wpływ Internetu. Komputery to przestarzała wiadomość. Wszystko jest tu inne.

Rzeczywistość stołu kuchennego

To, co dzieje się teraz w domu Sary, jest tym, czego doświadcza większość z nas.

Sytuacja jest mieszana. Czasami technologia pomaga. Czasami są przerażające.

Jej dzieci poruszają się po krajobrazie, który dorośli tylko częściowo rozumieją. Zauważyła, że ​​jeden z uczniów korzystał z „humanizatora sztucznej inteligencji”. Ta aplikacja maskuje odciski palców zapisane maszynowo. To oszukuje wykrywacze plagiatu.

Kim jest ten uczeń? Konkurent? Rówieśnik?

Dzieje się to w czasie rzeczywistym. Podczas gdy rodzice piją kawę w pobliżu.

Produktywna walka

Oto punkt zbieżności opinii. Obaj goście zatrzymują się na tej samej myśli.

Tu nie chodzi o narzędzie. To kwestia umysłu.

Czy dzieci myślą za pomocą sztucznej inteligencji? A może całkowicie omijają mózgi? To nie chatbot jest niepokojący. Martwię się o zanik moich umiejętności. Jeśli będą unikać walki, nigdy nie rozwiną swoich mięśni mentalnych.

Produktywna walka. Taki jest cel. Nie cisza. Nie idealne. I myślenie.

Niebezpieczeństwo nie leży w samej sztucznej inteligencji, ale w tym, czy nauczysz się z nią myśleć, czy po prostu pozwolisz jej wykonać całą pracę za ciebie

Jeśli chcesz usłyszeć więcej niuansów, możesz przesłuchać cały odcinek podcastu.

Debata jeszcze się nie skończyła.

Zasady przychodzą i odchodzą.

Dzieci dostosowują się.

Czy naprawdę myślisz, że plik PDF może je powstrzymać?

Попередня статтяDlaczego mężczyźni częściej „wpadają na ścianę”
Наступна стаття9 sposobów, w jakie iOS 27 naprawdę zmieni Twój iPhone