Lepkie dziedzictwo kleszczy: jak Alpha-gal zmienia sposób, w jaki jemy mięso

17

Zespół alfa-gal nie ustępuje.

Wręcz przeciwnie, mnoży się. Gdy sezon na kleszcze osiąga swój szczyt, wywoływana przez nie reakcja alergiczna staje się coraz poważniejsza. To nie tylko swędzenie. W niektórych przypadkach jest to śmiertelne. Jedna osoba oficjalnie zmarła w wyniku tej choroby. Tysiące ludzi stało się uczulonych na czerwone mięso. Jednocześnie naukowcy wciąż zmuszeni są do spekulacji.

W weekend ta niepewność ustąpiła, przynajmniej tymczasowo, jasności. W dniach 7 i 8 lipca naukowcy zebrali się na pierwszej specjalistycznej konferencji poświęconej tej chorobie. Dyskusję prowadził Scott Commins ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Północnej Karoliny, który przyczynił się do pierwotnego odkrycia tego zespołu. Teraz jego głównym celem jest identyfikacja priorytetów, pozyskanie funduszy i znalezienie odpowiedzi.

„Potrzebujemy zestawu priorytetów krajowych” – powiedział.

Wcześniej uważano, że jest to choroba rzadka. Sprawdź już teraz TikTok lub Facebook. W ciągu ostatnich dwóch tygodni grupa AlphaGal Kitchen pozyskała 4000 nowych członków, osiągając łącznie 82 000 członków. Skąd ten nagły wzrost zainteresowania? Liczba przypadków szybko rośnie. Badanie przeprowadzone przez Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) przeprowadzone w latach 2010–2022 wykazało, że liczba podejrzanych przypadków rosła z roku na rok. Szacunki mówią o 450 000 pacjentów. To prawdopodobnie niedoszacowanie. Nowe badanie opublikowane w lipcu wykazało, że prawie jedna czwarta mieszkańców pięciu południowych stanów USA ma przeciwciała przeciwko alfa-gal. Nie wszyscy zachorują, ale są nosicielami.

Mechanizm działania jest prosty, ale podstępny.

Pojedynczy kleszcz gwiezdny ugryzł cię i wstrzyknął cząsteczkę zwaną alfa-galaktozą. Ludzie sami nie produkują tej substancji. Większość ssaków produkuje. Twoje ciało wpada w panikę i wytwarza przeciwciało. Potem zjesz burgera. Albo napij się mleka. Lub użyj żelatyny. Przeciwciało atakuje.

Czasami przez kilka godzin nic się nie dzieje.

W tym tkwi problem. Jesz stek na obiad. Śpij dobrze. A rano budzisz się z wymiotami, świszczącym oddechem lub pokrzywką na całym ciele. Czy jadłeś czerstwe mięso? A może cierpisz na zespół jelita drażliwego? To gra polegająca na zgadywaniu. Niektórzy ludzie czują się komfortowo jedząc wołowinę. Inni nie mogą dotykać żelatyny. Niektórzy ludzie reagują na zastawki serca wieprzowego. Inni mogą doznać wstrząsu anafilaktycznego po podaniu heparyny. Chaos. Nieprzewidywalność. Trudno znaleźć przyczynę.

Epidemia lęku czy katastrofa ekologiczna?

Obydwa. Holly Gaff z Old Dominion University twierdzi, że stworzyliśmy burzę idealną do rozprzestrzeniania się tego pasożyta. Uratowaliśmy jelenia białorogiego przed wyginięciem. Wspaniała wiadomość dla natury. Zła wiadomość dla naszej skóry. Więcej jeleni oznacza więcej kleszczy. Kleszcze przenoszą cząsteczkę.

Przywieźliśmy jelenia z powrotem na nasze podwórka. A potem poskarżyli się, kiedy przywieźli ze sobą pasożyty. Poszerza się także siedlisko tych kleszczy. Na zachód. Północ. Zmiana klimatu pomaga. Jelenie rozpraszają się, a wraz z nimi ich ukąszenia.

Sharon Forsythe z Alpha-gal Alliance odbiera telefony, gdy lekarze przestają słuchać pacjentów. Podczas konferencji otrzymuje wiadomości od osób, które jutro potrzebują operacji. Heparyna zawiera pochodne tkanki płuc świń. Lekarz nie sprawdził etykiety. Ona nie jest lekarzem. Ale ona ma artykuły naukowe. Wysyła je do chirurga. I ma nadzieję, że je przeczyta.

Chce zmian w polityce zdrowotnej. Obowiązkowe oznakowanie. Większość firm farmaceutycznych nie ujawnia, czy ich produkty zawierają tkankę ssaków. Ukrywają tę informację drobnym drukiem. Chce, aby alfa-gal został uznany za poważny alergen, na równi z orzeszkami ziemnymi czy skorupiakami. To logiczne. Chociaż to naciąganie.

Nikt nie wie, dlaczego niektórzy ludzie nie reagują, a inni mogą mieć śmiertelną reakcję. Nie rozumiemy, co powoduje tę zmienność w ślinie kleszczy. Commins ma nadzieję, że nowe badania na ludziach pomogą rzucić światło na sytuację. Może to nawet doprowadzić do stworzenia szczepionki. Gaff docenił atmosferę panującą na konferencji. Entomolodzy skontaktowali się z weterynarzami. Epidemiolodzy – z lekarzami. Zwykle te zawodowe światy się nie przecinają.

„To genialne” – stwierdził Gaff. „Mamy własne „studnie” (silosy). I to je zniszczyło.

Na razie Twoja strategia jest prosta: unikaj wołowiny. Sprawdź etykiety na swoich lekach. Zaufaj swojej intuicji. Lub informacje z czyjejś grupy na Facebooku.

Jelenie wciąż są w lasach. Kleszcze też. A nauka wciąż próbuje dogonić konsekwencje ich ukąszeń.

Попередня статтяСельский искусственный интеллект сломан — вот почему