Starożytne korzenie mowy: nowe badania sugerują, że „sprzęt” językowy był starszy od współczesnych ludzi

20

Przez dziesięciolecia poszukiwanie „genu języka” było jednym z najbardziej ekscytujących poszukiwań w biologii ewolucyjnej. Chociaż wczesne odkrycia sugerowały, że tajemnica ludzkiej mowy może leżeć w jednym kluczu genetycznym, nowe badania pokazują, że podstawy naszej zdolności komunikowania się są znacznie bardziej złożone – i znacznie starsze – niż wcześniej sądzono.

Poza „genem języka”

W 2001 roku naukowcy zidentyfikowali mutację w genie FOXP2 jako główną przyczynę rzadkich zaburzeń mowy. W tamtym czasie odkrycie to uznano za monumentalne i wielu uważało, że FOXP2 był jedynym motorem ewolucji ludzkiego języka.

Jednakże wraz ze wzrostem naszej wiedzy na temat genetyki teoria „jednego genu” straciła na wiarygodności. Naukowcy odkryli, że FOXP2 nie działa sam. Zamiast tego nowe badania prowadzone przez profesora Jacoba Michaelsona z Uniwersytetu Iowa sugerują, że zdolności językowe są kontrolowane przez złożoną sieć regulatorów genetycznych, która prawdopodobnie istniała na długo przed pojawieniem się współczesnego człowieka.

„Regulatory” genomu

Nowe badanie, opublikowane w czasopiśmie Science Advances, skupia się na HAQER (Human Ancestor Quickly Evolved Regions) – regionach genomu starożytnych przodków człowieka, które szybko ewoluowały.

Aby zrozumieć, czym jest HAQER, warto odejść od myślenia o genach jako o „planach” i zamiast tego myśleć o nich jak o systemie kontroli:
Geny („ręce”): Białka wytwarzane przez geny takie jak FOXP2 działają jak „ręce”, które wykonują zadania w komórce.
HAQER („regulatory”): Nie są to same geny, ale regiony regulacyjne genomu. Działają jak „kontrola głośności” lub „przełączniki”, dostosowując jak, kiedy i w jakim stopniu ekspresja określonych genów.

Chociaż HAQER stanowią tylko około 0,1% naszego DNA, mają nieproporcjonalnie duży wpływ. Badanie wykazało, że różnice w tych starożytnych regionach są kluczowym czynnikiem wyjaśniającym, dlaczego ludzie różnią się pod względem zdolności językowych.

Język śledzenia przez pokolenia

Aby przetestować swoje ustalenia, zespół badawczy wykorzystał ogromny zbiór danych, sprawdzając:
1. Trendy: Przeanalizowali genomy 350 uczniów szkół podstawowych, śledząc wyniki testów językowych od przedszkola do czwartej klasy.
2. Dane w skali: Wyniki te porównano z danymi ponad 100 000 osób z brytyjskiego Biobanku i projektu badawczego na temat autyzmu SPARK.

Wyniki były spójne: różnice w starożytnych miejscach HAQER były silnie skorelowane z poziomem umiejętności językowych danej osoby.

Czy neandertalczycy mówili?

Odkrycie, że te regiony regulacyjne są „starożytne”, ma głębokie implikacje dla naszego zrozumienia ewolucji człowieka. Ponieważ HAQER wyewoluowały przed rozejściem się współczesnych ludzi i neandertalczyków, badanie sugeruje, że nasi wymarli krewni prawdopodobnie posiadali aparat biologiczny niezbędny do złożonej komunikacji.

Jednak biolodzy ewolucyjni zalecają ostrożność w ocenie dokładnego charakteru mowy neandertalczyka. Mark Pagel, profesor biologii ewolucyjnej na Uniwersytecie w Reading, zauważa, że ​​chociaż sekwencje te są powiązane z językiem współczesnego człowieka, mogły pierwotnie wyewoluować, aby wspierać szybką ekspansję mózgu hominidów, a nie specyficznie dla mowy.

Wniosek

Badania te przesuwają punkt ciężkości z pojedynczego „genu języka” na zbiorowy starożytny system regulacyjny. Sugeruje to, że nasza zdolność komunikowania się nie jest najnowszym wynalazkiem człowieka, ale głęboko zakorzenioną cechą biologiczną, optymalizowaną przez miliony lat ewolucji.

Nasza zdolność komunikowania się nie jest przypadkową mutacją, ale wynikiem wysoce złożonego systemu, doskonalonego przez miliony lat rozwoju.