Dlaczego wymowa jest ważna i jak to właściwie działa

13

Wymowa to znacznie więcej niż tylko poprawna pisownia liter. Jest to fizyczne ucieleśnienie języka. Pomyśl o tym jak o układzie fonemów segmentowych – surowych dźwięków mowy – zorganizowanych we wzorce wysokości, głośności i czasu trwania.

Kiedy mówisz, kodujesz wiadomość. Wymowa jest tym wyjściem. Kiedy słuchasz, dekodujesz. Wymowa jest wprowadzana. Kształtuje sposób, w jaki mówca się komunikuje i jak odbiera go słuchacz. Jeśli wymagana jest ocena, należy ją zastosować w tym miejscu. To sprawia, że ​​wymowa jest tak fundamentalna dla języka, że ​​nie da się omawiać komunikacji bez dotykania jej.

Wymowa jest zarówno czynnością, jak i stanem. Chodzi o to, co mówi mówiący i co postrzega słuchacz.

Problem „poprawnej” wymowy

W codziennej komunikacji często postrzegamy wymowę jako kwestię moralną lub społeczną. Nazywamy to ortopedią. Jest to równoznaczne z ortografią, czyli poprawną pisownią słów.

Zapytaj kogokolwiek, jak wymówić dane słowo, a zazwyczaj będziesz szukać standardu. Sprawdzasz oznaki poprawności. Możesz też sprawdzić, czy dana osoba mówi innym dialektem. Być może ma indywidualną specyfikę.

Przyciągają nas tylko błędy w wymowie. Odwracają uwagę. Wprowadzają hałas do systemu komunikacyjnego. Hałas ten zmniejsza wydajność. Zauważamy błąd, bo oczekujemy określonego wzorca.

Jak faktycznie działa wytwarzanie mowy

Akt wytwarzania mowy nie jest magią. To jest fizyka. To tak samo, jak wytwarzanie dowolnego innego dźwięku. Tworzysz wibracje w powietrzu. Wibracje te oddziałują na narządy zmysłów w uchu słuchacza.

Mowa różni się od gitary czy bębna. Narządy mowy mogą zmieniać jakość dźwięku. Mogą zmieniać wysokość, głośność i czas trwania w czasie rzeczywistym.

Pomyśl o tym w ten sposób. Mowa jest jak gra na kilku instrumentach jednocześnie. Jeden instrument wydaje dźwięk a. Drugi to dźwięk sh. Każdy z nich trwa zaledwie kilka setnych sekundy.

Wygładzają się w ciągły strumień. To właśnie mówimy. Tak nas rozumieją.

Co dokładnie liczy się jako wymowa?

Kiedy mówimy o wymowie, zwykle skupiamy się na konkretnych dźwiękach mowy i związanych z nimi wzorcach akcentowania. Jest to wąska definicja. Koncentrujemy się na walorach samych dźwięków. Jeśli zastąpisz jedną samogłoskę inną, uważa się to za zmianę wymowy. Jeśli pominiesz znak akcentu w grupie spółgłosek, to również się liczy.

Ale granica szybko się zaciera. Weźmy pod uwagę jakość głosu. Czy głos przydechowy jest częścią wymowy? Nie bardzo. Jeśli to dążenie nie jest charakterystyczną cechą języka, którym mówisz, nie da się go zdefiniować. Nosowość jest podobna. Ma znaczenie tylko wtedy, gdy zmienia znaczenie słowa. W przeciwnym razie będzie to po prostu sposób w jaki mówisz.

„Termin ten jest luźno stosowany do fragmentów mowy dłuższych niż słowo, takich jak intonacja zdań”.

Kiedy staje się to intonacją?

Tutaj sprawy się komplikują. Wymowa to nie to samo, co intonacja. Możesz mieć doskonałą wymowę. Twoje spółgłoski są wyraźne. Samogłoski są precyzyjne. Jednak Twoja intonacja może być płaska lub nieprawidłowa.

Przyjmij ofertę. Intonacja obejmuje wznoszenie i opadanie głosu w całym zdaniu. Mniej chodzi o poszczególne dźwięki, a bardziej o melodię frazy. Większość ludzi podziela te koncepcje. Można chwalić czyjąś wymowę, krytykując jej intonację. To subtelna różnica. Ale to ma znaczenie.

Dlaczego to rozróżnienie jest ważne dla uczniów

Jeśli uczysz się języka, skupianie się wyłącznie na poszczególnych dźwiękach może sprawić, że będziesz brzmiał jak robot. Udoskonalasz dźwięk „th”. Prawidłowo wymawiasz samogłoskę. Ale w twoim zdaniu brakuje naturalnego wzlotu i upadku rodzimego użytkownika języka. Mogą cię zrozumieć. Można nawet uznać, że masz „doskonałą wymowę”. Ale nadal brakuje Ci jednej warstwy komunikacji.

Dlatego nauczanie języków często oddziela te umiejętności. Jeden moduł dotyczy fonemów. Druga to prozodia. Nie chodzi tylko o poprawną wymowę słowa. Chodzi o to, żeby powiedzieć to w odpowiednim rytmie.

Jak zamknąć tę lukę

Jak zatem wypełnić tę lukę? Przestajesz patrzeć na słowa w izolacji. Zaczynasz ćwiczyć zdania. Słuchasz, jak porusza się głos. Symulujesz kontur. Nie tylko pojedyncze litery. Całe zdanie.

To wymaga praktyki. Na początku wydaje się to nienaturalne. Rezultatem jest jednak pełniejsza znajomość języka. Nie tylko zapamiętujesz. Mówisz.

Lingwiści nazywają to fonetyką. To nauka o wymowie, ale bądźmy szczerzy, co to właściwie dla ciebie oznacza. Jeśli próbujesz nauczyć się języka, prawdopodobnie myślisz, że ćwiczysz pozycję języka. W rzeczywistości nie jest to prawdą. Ćwiczysz swoje ucho.

Dzieci nie uczą się mówić patrząc w lustro. Nie otrzymują żadnych instrukcji dotyczących miejsca, w którym zęby powinny stykać się z wargami. Uczą się ze słuchu. Wrażenia dotykowe z własnych ust są drugorzędne. Głównym monitorem jest ucho.

Jest to ważne, ponieważ każdy język ma swój własny rytm precyzji. W języku angielskim spółgłoski są wyraźne. Są stabilne. samogłoski? Niedobrze. „Pływają”. Są rozmyte. W języku hiszpańskim jest odwrotnie. Samogłoski są wyraźnymi i precyzyjnymi pakietami dźwiękowymi. Spółgłoski mogą być „brudne”, zamieniać się w szczeliny lub zmieniać położenie.

Jeśli spróbujesz narzucić językowi angielskiemu hiperartykułowaną, chirurgiczną precyzję, nie będziesz brzmiał bardziej profesjonalnie. Będziesz brzmieć denerwująco. Będziesz brzmiał jak turysta, który wziął tygodniowy kurs akcentowania. Musisz zrozumieć system, zanim spróbujesz go zhakować.

System i wymowa

Dlaczego wymawiamy słowa w ten sposób? Rozeznać znaczenie. To jest całe zadanie. System wymowy istnieje wyłącznie po to, aby tworzyć różnice w przepływie mowy.

Spójrz na prostą parę słów w języku angielskim: pisanie kontra jazda konna.

W języku niemieckim jest to Seite (bok) vs. Seide (jedwab). W języku hiszpańskim nata (krem) vs. nada (nic).

Wyrażenie fonemiczne jest dla dziecka wystarczająco proste: /t/ nie jest równe /d/. Ta różnica oznacza różnicę w znaczeniu. Jeśli je zamienisz, słowo „pęka”. Jednak w tym miejscu większość uczniów utknęła. Koncentrują się jedynie na tworzeniu różnic. Ignorują jakość dźwięku.

Native speakerzy nie tylko słyszą, że coś zmieniłeś. Słyszą jak to zrobiłeś. Odpowiedniość jakościowa ma takie samo znaczenie jak fakt fonemiczny. Jeżeli uderzysz /t/ z nieprawidłową artykulacją, ucho je odrzuci. To nie brzmi całkiem dobrze.

Weźmy pod uwagę telefon [t]. Ogólnie rzecz biorąc, w amerykańskim angielskim można go wyrazić w pewnych środowiskach. W języku niemieckim jest zasysane (zasysane). W języku francuskim i hiszpańskim nie jest przysysany. Dźwięk [d] w języku hiszpańskim nie jest przystankiem. To jest frykcyjne. To się „ślizga”. W języku hiszpańskim dotyczy krawędzi siekaczy (zębowych). W standardowym języku angielskim jest to ściśle zębodołowe.

Istnieje wiele wariantów [t] w samym amerykańskim angielskim. Możesz napiąć mięśnie opisowe, aby je skatalogować. Ale w przypadku większości z nich, jeśli choć trochę odbiegniesz od normy, wymówisz słowo w sposób, który nie będzie brzmiał prawidłowo. Nie chodzi o bycie idealnym. Chodzi o to, żeby być poprawnym w konkretnym systemie językowym.

Systemy językowe

Możesz porównać języki, przeglądając ich spis fonemów. Jest to przydatny skrót, który pomoże Ci zrozumieć, dlaczego Twoje usta czują się niezręcznie w nowym języku.

W języku angielskim jednym z najpopularniejszych systemów stop jest /p/, /t/, /k/. Dodaj afrykat /č/ i otrzymasz pin, tin, kin, podbródek.

Inne języki są prostsze lub bardziej złożone. Hawaiian ma tylko dwa przystanki. Yuma ma sześć.

Frykaty różnią się tak samo. W języku angielskim używamy /f/, /θ/, /s. Szkoci dodają /x (jak w loch ). Ten dźwięk utrzymuje się w języku staroangielskim, niemieckim i hiszpańskim. Niektóre języki idą dalej, używając dźwięków języczkowych lub gardłowych. Chińczycy polegają na systemie zatrzymywania zasysania i nie zasysania. W języku hindi istnieją cztery rodzaje przystanków. Systemy dźwięków nosowych różnią się od zera do czterech w różnych językach.

Potem są płyny. W języku japońskim nie rozróżnia się l i r. Hiszpański traktuje je jako dwa odrębne fonemy. Angielskie /r/ często występuje w systemie półsamogłosek wraz z /j/, /w/ i /h*.

W samogłoskach dochodzi do prawdziwego tarcia. Hiszpański ma czysty system pięciu samogłosek: /i/, /e/, /a/, /o/, /u/. W języku tagalskim jest to trzy. W amerykańskim angielskim? To jest chaos. Niektórzy lingwiści liczą dziewięć prostych samogłosek i złożone jądra. Inni liczą piętnaście samogłosek i dyftongów. W języku niemieckim i francuskim używane są samogłoski zaokrąglone z przodu. Francuski również je wymawia. Nie inaczej jest w przypadku języka angielskiego i hiszpańskiego.

Są też dźwięki, które nie mają odpowiednika w języku angielskim.

W języku birmańskim używa się samogłosek gardłowych przydechowych (głos oddychający). Igbo wdychał dźwięczne przystanki. Gruziński ma glottalizowane przystanki, które ściskają powietrze, unosząc zamkniętą krtań. W khoikhoi są kliknięcia – ssanie przez usta.

Ton to kolejna zupełnie inna warstwa. W przypadku języków tonowych poziom tonu lub kierunek sylaby jest częścią systemu fonemicznego. To nie tylko intonacja. Takie jest znaczenie. Najbardziej znanym przykładem jest chiński, ale istnieje wiele języków azjatyckich, afrykańskich i rdzennych Amerykanów. Nawet szwedzki i norweski mają ograniczone systemy tonalne.

Ucząc się nowego języka, nie tylko zapamiętujesz słowa. Uczysz się nowego sposobu manipulowania powietrzem, dźwiękiem i wysokością. Uczysz się słyszeć to, co słyszy native speaker. Jeśli skupisz się tylko na spółgłoskach, przegapisz niuanse. Jeśli skupisz się tylko na samogłoskach, stracisz strukturę.

Celem nie jest dokładność dla samej dokładności. Celem jest przejrzystość systemu. Staraj się brzmieć jak native speaker, naśladując jego słuch, a nie anatomię. Słuchaj przepływu. Zobacz, jak łączą dźwięki. Zwróć uwagę, gdzie się zmieniają.

To nie jest łatwe. Wymaga to oderwania się od nawyków języka ojczystego. Ale kiedy przestaniesz wciskać angielski w sztywne pudełko, może się okazać, że się otworzy. Dźwięki zaczynają mieć sens. Rytm się buduje.

A co jeśli nie? Dobrze. Nadal mówisz. To już coś.

Mówisz dialektem. Każdy native speaker tak robi. To nie jest błąd. To jest rzeczywistość techniczna. Dialekt to po prostu forma języka charakterystyczna dla określonej społeczności. Żadnych romantycznych mitów. Żadnego „czystego” języka. To po prostu ludzie rozmawiający z ludźmi.

Lingwiści używają tego terminu bez oceniania. Tu nie chodzi o przynależność do „niższej klasy”. Chodzi o geografię i strukturę społeczną. Kiedy słyszysz, jak ktoś inny mówi, Twój mózg natychmiast kategoryzuje tę osobę. Przypisujesz go do konkretnego regionu. Przypisujesz go do określonej grupy społecznej. Dzieje się to automatycznie. Proces jest szybki. On jest podświadomy.

Złożona sieć cech językowych

W dialektach chodzi nie tylko o brzmienie słów. Wymowa jest połączona z większym systemem. Zmiany w morfologii. Składnia się zmienia. Leksykon rozszerza się lub kurczy. Nie da się odizolować dźwięku od struktury.

Postawy wobec tych cech różnią się znacznie w zależności od kultury. W Wielkiej Brytanii dialekty są często napiętnowane. Używa się ich jako wyznaczników niższego statusu. To jest relacja społeczna. To nie jest reguła językowa. W Niemczech dynamika jest inna. Członkowie klasy wyższej mogą używać dialektu w sytuacjach intymnych. To sygnalizuje intymność. Zaufanie.

„Nacisk na wymowę w literaturze dramatycznej… ma prawdopodobnie na celu przekazanie dialektu bez uczynienia go niezrozumiałym”.

Pamiętacie film „Moja piękna dama”. Albo sztuka Pigmalion. George Bernard Shaw użył wzorców mowy do zdefiniowania postaci. Ale zachował przejrzystość tekstu. Dlaczego? Bo czysty dialekt może być niezrozumiały. Możesz przegapić fabułę. Potrzebujemy pomostu pomiędzy autentycznością a przejrzystością.

Kontekst amerykański

Stany Zjednoczone prezentują inny krajobraz. Nie mamy tak sztywnych klas dialektów jak w Anglii. Odpowiedniki często można znaleźć w asymilacji obcych słów. Lub w przełączaniu kodu (przełączanie kodu). Nie w głębokich zmianach morfologicznych.

Porównaj to z Argentyną. Język hiszpański ma tam różne dialekty. To nie tylko akcenty. Należą do nich gramatyka. Zawierają słownictwo. Różnica między standardem a opcją lokalną jest większa. W USA różnica jest często mniejsza. Chodzi głównie o dźwięk.

Akcenty a dialekty: gdzie wytyczyć granicę?

Tutaj zwykle zaczyna się zamieszanie. Ludzie używają słów „dialekt” i „akcent” zamiennie. Oni się mylą.

Akcent to tylko wymowa i intonacja. Dialekt obejmuje gramatykę. Obejmuje wybór słów. Zawiera strukturę zdań.

Wszędzie mówi się standardowym angielskim. Ale to brzmi inaczej.
* Angielski w Londynie.
*Edynburg angielski.
* Chicagowski angielski.
* Angielski w Sydney.

To są akcenty. Gramatyka jest taka sama. Struktury zdań są identyczne. Słowa są w zasadzie takie same. Zmienia się tylko dźwięk.

Standardowy francuski zachowuje się podobnie. Mieszkańcy Paryża brzmią inaczej niż mieszkańcy Marsylii. Quebec French dodaje kolejną warstwę różnorodności. Standardowy hiszpański w Madrycie różni się od hiszpańskiego w Buenos Aires. Standardowy język niemiecki w Berlinie różni się od języka niemieckiego w Monachium.

Kiedy wymowa naprawdę zmienia system

Czasami sam system fonemów jest różny. Wykracza to poza proste różnice w akcentowaniu. To zbliża się do terytorium dialektu.

Weźmy pod uwagę język angielski. Szkocki angielski (Szkoci). Amerykański angielski. Grupy te czasami używają różnych zestawów fonemów. Same dźwięki zmieniają znaczenie lub kategoryzację słów. To samo dotyczy języka hiszpańskiego w Hiszpanii w porównaniu z krajami Ameryki Środkowej i Południowej. Zmiana systemów samogłosek. Zmieniają się skupiska spółgłosek.

Dlaczego Twoja wymowa zmieniła się, a Ty tego nie zauważyłeś

Możesz mieć wrażenie, że Twój akcent się nie zmienił. To jest błędne. Jest to żywa istota, która oddycha, kurczy się i mutuje.

W językoznawstwie mówimy o dialektach jako o spektrum. Nie ma wyraźnej granicy pomiędzy „lokalnym” i „regionalnym”. Istnieje szara strefa, w której klasa społeczna krzyżuje się z geografią. W Stanach Zjednoczonych tak łatwo zamieniamy słowa akcent i dialekt, że zapominamy, że w innych krajach oznaczają one co innego. Tutaj wymowa jest głównym wyznacznikiem Twojego pochodzenia. Gramatyka? To wyznacznik Twojego statusu społecznego.

To prowadzi nas do efemerycznej koncepcji standardowej wymowy.

Większość rozwiniętych języków wierzy w jeden „poprawny” sposób mówienia. We Francji jest to przemówienie wysokiego społeczeństwa paryskiego. W Hiszpanii – wykształcona mowa Kastylijczyków. W Niemczech ideał ukształtował się na scenie teatralnej, która jest używana jako standard dla całej wykształconej mowy.

Ale tu jest problem: nikt inny tak naprawdę nie mówi.

Niewiele zewnętrznych kręgów teatralnych w Niemczech wykorzystuje ten bezregionalny ideał. Argentyńczycy dumnie nie są Kastylijczykami. Norma istnieje jak widmo – zbiór zasad, których przestrzega niewielu, ale które wszyscy akceptują.

Brytyjski wyjątek i amerykański chaos

Wielka Brytania jest wyjątkiem.

W Wielkiej Brytanii istnieje nieregionalny dialekt ściśle wyższej klasy, zwany wymową otrzymaną (RP). Jeśli nauczyłeś się tego w domu lub w prywatnej szkole, to już to masz. Jeśli nie, Twój regionalny akcent stanie się Twoją praktyczną zasadą. Mówi się, że tylko mówca RP może naprawdę rozpoznać innego mówcę RP. To jest klub dla naszych ludzi.

Ameryka? Nie mamy takiego luksusu.

Lingwista John S. Kenyon nazwał go „znajomym, kultywowanym językiem mówionym”. Niektórzy z nas mówią o standardzie wschodnim lub północnym. Inni wskazują na południe. Ale „amerykański angielski” jest pojęciem równie szerokim jak „brytyjski angielski”. To nie jest jedna rzecz. To zbiór nawyków, z których żadne nie jest „złe”, a po prostu inne.

Jak zmienia się wymowa

Aksjomat głosi, że wymowa stale się zmienia. Dlaczego? Ponieważ nikt nie dziedziczy języka. Każde dziecko powinno się tego uczyć poprzez słuchanie. A słuchanie jest niedoskonałe.

Większość cech indywidualnych zanika, ponieważ społeczność jest konserwatywna. Poprawiamy się nawzajem. Język sam się koryguje. Ale czasami „błąd” pozostaje. To się rozprzestrzenia. To staje się normą. Czasami dzieje się to tak powoli, że zauważamy to dopiero z perspektywy czasu.

Lingwiści dzielą te zmiany na dwie kategorie: izolacyjne i kombinatywne.

Zmiany izolacji: wielka zmiana samogłosek

Zmiana izolacyjna wpływa na dźwięk niezależnie od jego otoczenia. To po prostu… zdarza się.

Wielka zmiana samogłosek jest najlepszym przykładem. Gdzieś pomiędzy Chaucerem a Szekspirem zaczęły się przesuwać długie samogłoski angielskie. Nie poruszały się, bo otaczające je litery ułatwiały to. Zmienili się, bo zmienił się cały system.

Spójrz na słowo życie. Chaucer wymawiał to długim i. Szekspir trzymał to długo. Dziś używamy dyftongu (ay ). Nowy dźwięk nie był łatwiejszy do wymówienia niż stary. W rzeczywistości później przywróciliśmy proste samogłoski w słowach takich jak spokój i prawo.

Nadal nie wiemy, dlaczego tak się stało. Albo kiedy. Albo dlaczego się zakorzeniło.

Pisownia Chaucera Wymowa Chaucera Szekspir Nowoczesna wymowa Nowoczesna pisownia
lyf li:f leif laif życie
czyn de:d di:d di:d czyn
deel dɛ:l de:l di:l umowa
imię na:mə nɛ:m niem imię
hum hɔ:m ho:m dom dom
mone mo:nə mu:n mu:n księżyc
dom hu:s dom dom dom

Uwaga: niektóre starsze formy składały się z dwóch sylab. Współczesna pisownia często pozostaje w tyle za dźwiękiem.

Zmiana kombinowana: ścieżka najmniejszego oporu

Zmiany kombinowane są różne. Występują z powodu tego, co jest bliskie dźwiękowi.

Celem jest tutaj łatwość. Spiker chce włożyć jak najmniej wysiłku. Słuchacz chce zrozumieć. Te dwie siły nieustannie ze sobą walczą.

Weźmy i-umlaut. W językach angielskim i germańskim, jeśli w następnej sylabie pojawił się przedni dźwięk i lub j, samogłoska przed nią przesunęła się do przodu. Przygotowywałeś się do następnego dźwięku, zanim skończyłeś bieżący. Pełny (pełny) stał się wypełniony (wypełniony). Fulljan (gotycki) miał wpływ na tę zmianę. To było oczekiwanie.

Potem następuje asymilacja. Dzieje się tak, gdy dźwięki stają się do siebie bardziej podobne. Słowo asymilować pochodzi od łacińskiego ad- (do) + simil- (podobny).

W Ameryce słowo issue (pytanie/problem) wymawia się miękkim dźwiękiem sh (ishu ). W Anglii jest to si-shu. Dlaczego? Wzajemna asymilacja. S i j zostały połączone.

Dzieje się tak w słowie literatura (literatura) (lich-e-r-e vs. ti-ch-e-r-e ). Dzieje się to w trybie nie możesz (nie możesz) (kan-chu kontra kan-tu ). Czasami te zmiany są sygnałami społecznymi. Używanie ciągłego dźwięku może oznaczać, że jesteś zrelaksowany lub emocjonalny.

Kiedy te nowe dźwięki wypełniają lukę w systemie fonemów, zakorzeniają się. Przejście od z + j na dźwięk „trzy” w słowie wizja stworzyło nowy fonem. Brytyjski leksykograf John Hart przewidział tę lukę pięćdziesiąt lat wcześniej. Wypełnił je język.

Cena wydajności

Najbardziej oczywista zmiana, która zmniejsza wysiłek w języku angielskim? Zacieranie samogłosek w sylabach nieakcentowanych.

Kiedy przestaniesz podkreślać małe słowa, samogłoski staną się neutralnym dźwiękiem „a” (schwa). Ta neutralna samogłoska jest obecnie najpopularniejszym dźwiękiem sylabicznym w języku.

Efekt uboczny? Straciliśmy końcówki fleksyjne.

W języku staroangielskim złożone końcówki odznaczały się kontrastem samogłosek. Ponieważ przestaliśmy wyraźnie wymawiać samogłoski nieakcentowane, różnice te zniknęły. Zakończenia zostały uproszczone. Zniknęły.

Lingwista Charles Hockett szacuje, że zmiany w wymowie wymusiły około 100 rekonstrukcji systemu angielskiego.

Wciąż odbudowujemy dom. Codziennie.

Systemy pisma są niedoskonałymi narzędziami do przechwytywania mowy. Staramy się uchwycić wymowę w formie alfabetycznej lub sylabicznej, ale słowo pisane nigdy nie do końca odpowiada słowu mówionemu. Weź chiński znak i angielskie słowo. Obydwa przekazują znaczenie, ale działają na różnych poziomach. Hieroglif jest symbolem pierwszego rzędu. Angielskie słowo jest reprezentacją drugiego rzędu tego, jak zbudowany jest ten dźwięk.

Leonard Bloomfield miał w tej sprawie zdecydowane zdanie. Twierdził, że język pozostaje taki sam, niezależnie od systemu pisma użytego do jego zapisania. Wygląda jak osoba. Możesz zrobić mu zdjęcie pod dowolnym kątem. Pozostaje niezmienione.

Oznacza to, że technicznie rzecz biorąc, dowolny język można zapisać przy użyciu dowolnego alfabetu. Pismo łacińskie, cyrylica, pismo arabskie. Widzimy, że te skrypty są stosowane w zupełnie innych językach. Nie na każdego działają tak samo dobrze. A pisanie często pozostaje w tyle za mową.

Weź angielski. Wczesny rozszerzony alfabet łaciński działał dobrze. Jednak późniejsze zmiany fonologiczne nie zostały zarejestrowane. Anglo-francuscy skrybowie dodali bezużyteczną pisownię. Wprowadzili formy podobne i etymologiczne. Niektórzy z nich zachęcali do „wymowy ortopedycznej”, zgodnie z którą ludzie czytają słowa dokładnie tak, jak zostały napisane, ignorując ich brzmienie. Większość języków cierpi na to odchylenie. Wyjątkiem są osoby z dobrym pismem fonologicznym. Te, które niedawno przyjęły nowe alfabety lub zreformowały pisownię.

Próby naprawienia tego za pomocą alfabetów fonetycznych wzbudziły kontrowersje. Reforma pisowni w języku angielskim okazała się w dużej mierze porażką. Istnieją specjalne systemy do nauki języków. Systemy niealfabetyczne wykorzystujące symbole artykulacyjne, takie jak system Alexandra Melville’a Bella, nie były szeroko stosowane. Czasami są używane do edukacji osób niesłyszących, ale generalnie nie są popularne.

Mapowanie dialektów poprzez badania terenowe

Aby dokładnie zrozumieć wymowę, nie tylko zgadujemy. Używamy geografii językowej. Znana również jako dialektologia. Celem jest mapowanie rozmieszczenia form językowych na określonym obszarze.

Metoda standardowa polega na eksploracji bezpośredniej. Wyszkoleni pracownicy terenowi są wysyłani do wybranych społeczności. Prowadzą wywiady z typowymi informatorami. Kierują się ustalonym wzorem. Każdy wynik zapisywany jest w transkrypcji fonetycznej. Czasami kwestionariusze pocztowe uzupełniają te bezpośrednie wywiady. Lub całkowicie je wymień.

Jeśli to możliwe, sporządzane są notatki. Stanowią one podstawę interpretacji fonetycznej. Pełnią także funkcję dodatkowej kontroli. Zakres tych badań jest bardzo zróżnicowany. Zależy to od liczby społeczności docelowych. O liczbie informatorów w każdej społeczności. Od długości arkuszy. Wszystko to zależy od specjalnych warunków. Ilu masz badaczy? Ile środków i czasu jest do dyspozycji?

Badania na dużą skalę rzadko ograniczają się wyłącznie do danych dotyczących wymowy. Elementy ściśle fonetyczne w arkuszu nie mogą być duże. Jednakże zapis danych morfologicznych, syntaktycznych i leksykalnych jest wiarygodny. Można go używać jako danych zastępczych do wymowy.

Różnice w metodologii

Nie każde badanie przebiega według standardowego projektu. Warto zwrócić uwagę na pewne różnice.

Jedno podejście określa ilościowo ograniczoną liczbę elementów. Informatorzy dobierani są losowo lub systematycznie. Wyniki wyrażono w procentach. Zapewnia to statystyczną migawkę wzorców mowy społeczności.

Inna metoda opiera się na jednym informatorze. Badacz wykorzystuje swoją mowę do opisu wzorca wymowy. Buduje system fonologiczny. Określa inne cechy dialektu. Ta metoda „jednej litery” jest szczególnie przydatna, gdy trudno jest znaleźć informatorów. Częściej wykorzystuje się go w przypadku badań indywidualnych niż w przypadku dużych przedsiębiorstw.

Dlaczego to ma znaczenie? Ponieważ język nie jest statyczny. Jeśli będziemy polegać wyłącznie na zapisach pisanych, przeoczymy subtelne zmiany w sposobie, w jaki ludzie faktycznie mówią. Rejestrujemy historię, a nie teraźniejszość. Badania terenowe przybliżają nas do prawdy o tym, jak obecnie brzmi język. To bałagan. Wymaga to wielu zasobów. Ale tylko w ten sposób można usłyszeć zmiany ignorowane przez systemy pisma.

Dane są w archiwum. Lub na dyskach twardych. Czekam, aż ktoś zada właściwe pytania. Kto to mówi? Skąd wziął się ten dźwięk? Czym różni się od sąsiedniego miasta? Odpowiedzi są gdzieś tam. Pochowany w transkrypcji fonetycznej.

Попередня статтяJak działa rozkład dwumianowy: od rzutu kostką do groszku Mendla
Наступна статтяJak prawidłowo używać dwukropka: praktyczny przewodnik dla studentów i pisarzy